| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
O autorze
B.ardzo A.trakcyjnie F.unkcjonujący F.acet L.ubiący O.strą...
RSS
czwartek, 01 kwietnia 2010
"Nostalgia anioła"

nostalgia aniola

 

"Nostalgia anioła" jest chyba filmem dobrym i wartym polecenia. Podkreślam słowo "chyba", gdyż mam mieszane uczucia po obejrzeniu tego tytułu. Z jednej strony są sceny w które wpatrywałem się z wielkim zainteresowaniem do tego muzyka, która niosła nas przez te przejmujące obrazy, z drugiej zaś strony niektóre niezrozumiałe przeze mnie rozwiązania jakie zaprezentował reżyser. Wczuwam się w film po czym pojawi się scena, która sprowadza na ziemie i uświadamia, iż to tylko film i nie ma się co tak emocjonować, a chyba w oglądaniu nie o to chodzi.

niedziela, 28 marca 2010
"Legion"

legion

 

Po gniocie jakim był "2012" myślałem, że nie będzie mi dane oglądać podobnej kupichy. Takie filmy są po prostu obrazą kina i szczerze wierzyłem, iż w konwencji genewskiej znalazł się zapis o zakazie obrażania ludzkiej inteligencji w takich filmach za które trzeba jeszcze przecież zapłacić. Swoją drogą, ciężko mi uwierzyć by reżyser podczas kręcenia tego "dzieła"  nie zdawał sobie sprawy co za ... "tworzy". Wstawiłem 3 kropki, gdyż nie wiem do dziś jak nazwać to co zobaczyłem.

piątek, 26 marca 2010
"Alicja w krainie czarów"

alicja

 

Jeśli chodzi o ten film to problemem większości ludzi, którzy wychodzili zawiedzeni z sali kinowej (sam również popełniłem ten błąd) było przekonanie, iż ten film jest czymś więcej niż baśnią przeniesioną na duży ekran a "Alicja..." jest najzwyklejszą w świecie bajką i gdybym z takim nastawieniem udał się do kina to pewnie bym lepiej wspominał tą bajkę. Jest jednak jedna rzecz, która czyni ten obraz dla mnie niezwykłym, a mianowicie muzyka. Była tak piękna, że w pewnym momencie przestało mnie interesować co dzieje się na ekranie tylko wysłuchiwałem się w te cudowne dźwięki. Jeśli dobrze pamiętam takie coś zdarzyło mi się chyba pierwszy raz w życiu.

poniedziałek, 22 marca 2010
"Wilkołak"

wilkolak

 

No cóż, muszę przyznać iż najnowszy "Wilkołak" nie tylko mnie nie zachwycił, ale wręcz zawiódł. Niby oglądało się go w miarę płynnie, ale gdy przychodzi co do czego jest filmem banalnym i trzeba na prawdę się sporo na trudzić by nie rozszyfrować finału tej historii. Reasumując, każdy ogląda ten "horror" na własną odpowiedzialność a późniejsze pretensje może mieć tylko do siebie ;p

piątek, 19 marca 2010
"W chmurach"

w chmurach

 

"W chmurach" jest filmem dobrym, graniczący nawet z bardzo dobrym. Mamy tu historie z pozoru bardzo prostą czyli mężczyznę dla którego praca jest celem samym w sobie a jego głównym marzeniem jest uzbierać milion mil w pewnych liniach lotniczych. Niestety im dalej w las tym wydarzenia zaczynają nie być już takie oczywiste a sam film zaczyna być jednym wielkim pytaniem. Mnie osobiście takie obrazy bardzo inspirują i jeszcze długo po ich obejrzeniu analizuję je pod różnymi aspektami.

niedziela, 14 marca 2010
"To skomplikowane"

to skomplikowane

 

"To skomplikowane" te słowa jak najbardziej pasują do wydarzeń, które dzieją się w tym filmie, ale gdy chcielibyśmy opisać dlaczego warto zobaczyć ten tytuł zdecydowanie zrobiłoby się prościej. Jest to komedia lekka, aczkolwiek bardzo inteligentna, która opowiada o "skomplikowanych" relacjach między kobietą a mężczyzną. Muszę pochwalić reżyserkę za to, że z nie łatwego tematu zrobiła na prawdę bardzo dobrą komedię, na której bawiłem się wyśmienicie.

czwartek, 11 marca 2010
"Autor widmo"

autor widmo

 

Roman Polański wybitnym reżyserem jest co udowodnił w zręcznie nakręconym najnowszym filmie "Autor widmo" Złośliwi mogliby powiedzieć, iż po prostu nie zepsuł dobrego scenariusza na motywach bestsellerowej powieści Roberta Harrisa pt. "Ghostwriter". Ja jednak śmiem twierdzić, iż to że ten film tak dobrze się ogląda oraz napięcie z każdą minutą tylko i wyłącznie rośnie jest w głównej mierze zasługą naszego rodaka. Moje słowa potwierdza nagroda za najlepszą reżyserię dla Romana Polańskiego na festiwalu w Berlinie.

sobota, 06 marca 2010
"Taksówkarz"

taxi driver

 

Kolejny tytuł z mojej obecnej przygody z filmami z lat 70-tych. O tym, iż mamy tu do czynienia z dziełem kultowym może świadczyć choćby to, że najbardziej pamiętną scenę z tego filmu sparodiował Jurek Kiler ;p A tak poważnie, możliwość podziwiania znakomitej gry aktorskiej młodego Roberta de Niro było dla mnie wspaniałym przeżyciem. Oglądając ten obraz nie sposób było nie zauważyć tego jak "wczuł" się w tę postać i jak silnym i mocnym przekazem charakteryzowała się jego rola. W ogóle sam film przez sposób w jaki został wyreżyserowany wyzwala bardzo ostre emocję.

piątek, 26 lutego 2010
"Kołysanka"

kolysanka

 

Juliusz Machulski wybitnym reżyserem jest. To zdanie musi być prawdziwe choćby z tego powodu, iż nakręcił on wcześniej takie klasyki jak "Seksmisja" czy "Kiler". Właśnie dlatego większość z nas gdy usłyszała o "Kołysance" mogła mieć nadzieje na zobaczenie nowej kultowej komedii. Cóż, po rozmowach ze znajomymi i frekwencji w polskich kinach można już z całą pewnością powiedzieć, że nie przypadł on Polakom do gustu ;p Ja na tej komedii bawiłem się całkiem nieźle, ale po takim nazwisku spodziewałem się czegoś więcej i może właśnie dlatego takie słabe wyniki i oceny ma ten tytuł.

poniedziałek, 22 lutego 2010
"Konwój"

konwoj

 

Ostatnio postanowiłem zobaczyć parę klasyków z lat 70-tych. I muszę wam przyznać, że wtedy to dopiero robiono filmy. Były one bardzo wyraziste w każdym aspekcie. Konwój w przeciwieństwie do "Mistrz kierownicy ucieka" nie jest tylko typową rozrywką ale również filmem z przesłaniem. Już początek filmu ukazuje z jakim problemem będzie musiał się zmierzyć główny bohater. Miło było też popatrzeć na Ali MacGrow i jej piękny uśmiech. Gorąco polecam ten jak i inne starsze obrazy, gdyż może to się okazać wspaniała przygodą. Oglądając starsze filmy przenosimy się w tamte czasu i uczymy się przy okazji historii.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10